środa, 27 sierpnia 2014

jestem

skoro tu siedzę, widzę, słyszę, czuję, dotykam swoich zimnych, gołych stóp,


to chyba istnieję.

stworzona z jednego jajeczka i jednego z miliardów innych plemnika.

a może jestem tylko czyimś snem, wymysłem wyobraźni szalonego pisarza?

bo jeżeli sama tak bardzo popieprzyłam sobie życie, wolę zwalić winę na kogoś innego.

nie.

krew pulsuje w żyłach, gorąco bije z policzków, łzy napływają do oczu.

jestem.

naprawdę.