gdybym mogła urodzić się jeszcze raz i mieć możliwość dokonania innych wyborów,
moje życie nie wyglądałoby tak, jak teraz wygląda.
trudno się przyznać przed innym i samym sobą zwłaszcza,
że jest się nieudacznikiem.
albo nieudacznicą.
to słowo ma w ogóle rodzaj żeński?
nieważne.
trzeba mieć też do tego nie lada odwagę.
tak, nie udało mi się moje życie.
ale czuję instynktownie, że to może się jeszcze zmienić.
że może być lepiej.
albo
podświadomie wiem, że nie zmieni się już nic,
dlatego czepiam się tej myśli, o poprawie jutra, jak tonący brzytwy.
(tu zawsze wyobrażam sobie miotającego się w wodzie człowieka,
z wybałuszonymi ze strachu oczami,
który wyciąga rękę w kierunku brzytwy.
zardzewiałej na dodatek).
zawsze marzyłam o napisaniu książki i zostaniu panią weterynarz.
a nie zrobiłam nic w tym kierunku.
nawet prowadzenie bloga sprawia mi trudności,
a na studiach, pokrewnych weterynarii, nie potrafiłam znaleźć czegokolwiek interesującego.
nie chciało mi się.
nie chce mi się dalej.
jestem okropnym leniem, któemu nawet nie chce się sięgnąć po długopis i kartkę,
gdy przyjdzie jakaś ciekawa myśl, warta zapisania.
cóż. nieudacznicy też są potrzebni.
bo gdyby wszyscy byli tacy ambitni, mieli parcie na realizację planów, marzeń,
to przecież wzajemnie by się pozabijali,
bo dla wszystkich brakłoby miejsca.
czy może się mylę?
a może nie?
c.d.n.
p.s. gdybym chociaż wiedziała, że ktoś to czyta, może częściej starałabym się pisać...
sobota, 22 czerwca 2013
piątek, 21 czerwca 2013
plan
wymyśliłam sobie, że od października
pójdę na fizjoterapię.
dzienną!
bo jeden kierunek studiów to za mało.
mimo 28 lat czuję, że
chyba jeszcze mi wolno.
stay tuned.
pójdę na fizjoterapię.
dzienną!
bo jeden kierunek studiów to za mało.
mimo 28 lat czuję, że
chyba jeszcze mi wolno.
stay tuned.
środa, 29 maja 2013
wtorek, 28 maja 2013
mogę jeszcze?
na świecie jest tylu pięknych ludzi.
ludzi o ciekawych osobowościach, życiorysach.
czasami czuję się jak pasztet piątej kategorii.
wyrzucony na śmietnik, bo nikomu nie smakował.
a jeszcze 10 lat temu myślałam, że mogę wszystko.
teraz nie mogę chyba już nic.
życie jest dupy.
i nie pociesza mnie fakt, że inni mają gorzej.
bo są jeszcze ci, którzy mają przecież lepiej.
ludzi o ciekawych osobowościach, życiorysach.
czasami czuję się jak pasztet piątej kategorii.
wyrzucony na śmietnik, bo nikomu nie smakował.
a jeszcze 10 lat temu myślałam, że mogę wszystko.
teraz nie mogę chyba już nic.
życie jest dupy.
i nie pociesza mnie fakt, że inni mają gorzej.
bo są jeszcze ci, którzy mają przecież lepiej.
poniedziałek, 27 maja 2013
niedziela, 26 maja 2013
sobota, 25 maja 2013
bo tak
Ludzie za łatwo rezygnują z władzy
nad własnym życiem.
nad własnym życiem.
- William Wharton.
* * *
niektórzy ludzie prześlizgują się przez życie,
nie dając z siebie właściwie nic.
przychodzi potem taki na egzamin,
dostaje jedno proste pytanie,
odpowiada i zdaje.
a inny się męczy, uczy, profesor się nad nim pastwi,
bo tak.
bo na kimś trzeba.
bo reszta nie może pomyśleć, że jest łatwo.
cóż.
trzeba zacisnąć zęby i oczekiwać na magiczne
poproszę indeks.
grunt, że mam już to za sobą.
* * *
już wiem, czemu nie spałam przez ostatnie noce.
pełnia księżyca.
a myślałam, że to bujda z tym wpływem faz
na funkcjonowanie organizmu.
* * *
coraz bardziej podoba mi się to codziennie pisanie.
i nowa płyta Kultu.
dobrze się słucha w podróży.
piątek, 24 maja 2013
sesja, kurwa
By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd.
- Stanisław Jerzy Lec.
* * *
nie mam czasu!!! kurwa!
jutro zajęcia, egzamin.
sto tysięcy rzeczy do zrobienia.
nie wiem, w co ręce włożyć.
buziaczki, pa!
czwartek, 23 maja 2013
wszystkim żółwiom życzymy 500 lat!
Nie ma rzeczy bardziej niewiarygodnej
od rzeczywistości.
od rzeczywistości.
- Fiodor Dostojewski.
* * *
dzisiaj jest
Światowy Dzień Żółwia!
czy twój żółw o tym wie
i czy dostał prezent?!
środa, 22 maja 2013
taka refleksja
Wczoraj do ciebie nie należy.
Jutro niepewne...
Tylko dziś jest twoje.
Jutro niepewne...
Tylko dziś jest twoje.
- Karol Wojtyła.
* * *
pomału staje się to męczące.
ale postanowienie to postanowienie.
szkoda, że nie stać mnie na głębsze refleksje.
cóż.
może to przyjdzie z czasem.
wtorek, 21 maja 2013
dobrze
Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny.
Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.
Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.
- Jonathan Davis.
* * *
to był dobry dzień.
zrobiłam coś dobrego.
i dobrze mi z tym.
poniedziałek, 20 maja 2013
wrokiem pożrę cię
Ludzie budują za dużo murów,
a za mało mostów.
a za mało mostów.
- Isaac Newton.
* * *
mam fajnego sąsiada.
sąsiad ma żonę i dziecko.
ja mam faceta.
tyle w temacie.
ale zawsze można sobie popatrzeć. :)
ale zawsze można sobie popatrzeć. :)
niedziela, 19 maja 2013
ale jak to?
Zbieg okoliczności to boski sposób na
pozostanie anonimowym.
* * *
jak to jest możliwe, że osoby (2!), które dopiero zaczynają biegać,
mają lepsze tempo niż ja po 1,5 roku treningów?!
jestem taka słaba?
czy one za szybko wystartowały?
bez sensu, kurwa.
niedzielo, giń!
pozostanie anonimowym.
- Albert Einstein.
* * *
jak to jest możliwe, że osoby (2!), które dopiero zaczynają biegać,
mają lepsze tempo niż ja po 1,5 roku treningów?!
jestem taka słaba?
czy one za szybko wystartowały?
bez sensu, kurwa.
niedzielo, giń!
sobota, 18 maja 2013
sama
Wszystko co irytuje nas u innych może
prowadzić do lepszego zrozumienia nas samych.
prowadzić do lepszego zrozumienia nas samych.
-
Carl Jung.
* * *
nie jestem zła.
nie jestem samolubna.
po prostu dbam o siebie
bardziej niż o innych.
w końcu życie ma się tylko jedno.
trzeba więc je pielęgnować, celebrować każdą chwilę.
brać to życie garściami.
choć nie lubię za bardzo swojego życia,
to staram się doceniać to, co mam.
np. to, że jestem zdrowa.
przynajmniej na razie.
bo nigdy nie wiadomo, co czai się za rogiem.
jaka choroba czyha głęboko w nas ukryta.
ostatnio dużo czytam, słucham opowieści ludzi umierających,
ciężko chorych, nieuleczalnie chorych.
może to egoistyczne, ale to dzięki nim ja chcę żyć.
tacy ludzie uświadamiają mi, jak kruche jest nasze istnienie.
oni umierają, ja żyję.
oni chcą żyć, ja też.
oni nie mogą, ja tak.
dziś jestem zdrowa, nic mi nie jest.
poza drobnymi dolegliwościami, jak bolące kolano po bieganiu.
ale kto wie, co będzie jutro.
niech ta sobota będzie dla mnie dobra.
piątek, 17 maja 2013
początek
Jedynym wycinkiem wszechświata,
który na pewno możesz poprawić,
jesteś ty sam.
- Aldous Huxley.
* * *
potrzebuję miejsca tylko dla siebie.
takiego, w którym nikt mnie nie
znajdzie.
gdzie nikt nie naruszy ciszy
i nie przeszkodzi swobodzie
przepływu moich myśli.
co robię,
dlatego dziś, w 137. dniu roku,
kiedy do jego końca zostało dni 228,
zrodził się w mej główce pomysł, że będę pisać.
pisać konsekwentnie.
może codziennie.
albo nocnie.
zależy kiedy mnie najdzie natchnienie
albo kiedy czas pozwoli.
choćby jedno zdanie.
słowo.
pewnie będzie to paplanina, jakiej pełno w Sieci.
ale chcę tego internetowego świata mieć
kawałek dla siebie.
kto da radę, niech czyta.
z góry przepraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)